dorosły
bo wczoraj się zaciąłem przy goleniu i mam sznytę na prawym policzku, bo na lewym mam dżemik, który jadłem z rana na kamameczce, co to mi ją tatuś zrobił, a minę to mam w ogóle nieszczęśliwą ponad miarę. być może próbuję właśnie wyciągnąć rogi wikingowi...

a tu się skrywam za łapą:

a tu się cudownie uśmiecham jak przystało na grzecznego, wesołego i sympatycznego chłopaka:

a tu się skrywam za łapą:

a tu się cudownie uśmiecham jak przystało na grzecznego, wesołego i sympatycznego chłopaka:

4 Comments:
jak na prawdziwego meżczyzne przystalo...
otóż to. tatuś mi imponuje, choć on ma tako maszynę, co robi "wrrrrrrrrrr" i co to człowiek się nią nie zacina.
ale ja wolę być jeszcze prawdziwszym mężczyzną, co to się właśnie zacina i nie płacze.
chłopaki nie płaczą.
pono takie blizny,etc so meskie!!
som ;)
Prześlij komentarz
<< Home