sobota rano


przyszła sobota, wstaję rano i zbiegam z góry, chwytam w locie ciasteczko (bez alergii), pędzę do ogrodu przywitać się z panem sąsiadem i spytać, co tym razem robi: "cześć Pan. Co robisz?"
pan sąsiad mnie edukuje (i misia też, jak widać) w ogrodnictwie. ja już pomagam tatusiowi w ogródku: omcinaliśmy razem drzewka, sialismy razem trawkę, podlewam kwiatki, kopię... [koparkami]. przydaję się w gospodarstwie każdego dnia!
2 Comments:
proszę proszę... wykorzystywanie nieletnich do pracy fizycznej postępuje... to odkurzanie już nie wystarcza...???
bez pracy nie ma kołaczy, a ja kołacze lubię, więc pracuję!!
Prześlij komentarz
<< Home