duży rower

już mam duży rower. zostałem skutecznie ZACHĘCONY przez rodziców do korzystania z toalety. opylało się. już nie sikam na taras, żeby się pochwalić przed Jagusią i jej rodzicami, ale do ogródka tak - bliżej natury człowiek, to mu przyjemniej.
a na rowerze to jeżdżę szybko, umiem pedałować, skręcać, dzwonić dzwonkiem, jestem już zaznajomiony z zasadami ruchu ulicznego, z pasami, z drogami dla rowerów, etc. kilka razy się wywróciłem, jakem skręcał, ale to przez te dziadowskie malutkie kółka po bokach...
bywa że na mój duży rower mówię, że "jest malutki, taki mięciutki". w sumie fajnie się rymuje, to chyba dlatego tak mówię, bo mięciutki on raczej nie jest...

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home