narysowałem soni kotka, bo ciągle marudzi, żeby jej kotka narysować. a ja -jak już wcześniej pisałem - znam się na kotkach. proszę jaki piękny kotek:

sonia też sobie sama rysuje, choć głównie kółka, nie kotki.

a tu soniusia sama jak taki kotek [który żebrze o mleczko]
7 Comments:
na koty trzeba uważać, ponoć toksoplazmoze roznoszą.... ;)
ja się znam na kotach. zawsze rysuję soni kota, ale bez toxoplazmozy!
Jekze wszechstronnym Artysta Ty jestes, Niniuszku! No ale przy takiej Muzie jak Sonia to pewnie oczywiste :)
Mialo byc JAKZE, a jakze, przepraszam, jezyk mi sie placze i palce na klawiaturze w obliczu takiego Artysty :)
artysta wybacza. ma wielkie serce.
Kotek cudny, ale najpiekniejsze jest to, ze na koszulce nosisz zdjecie tatusia...Ty naprawde musisz mocno go kochac :)
kocham tatusia bardzo. niezła bluzeczka, wiem. moja ulubiona.
PEACE!
Prześlij komentarz
<< Home