mama wyjechała na weekend w góry. nie było jej 1,5 dnia. to jednak zasiało potworne emocjonalne spustoszenie w nas i kiedy wróciła, witaliśmy ją jak po co najmniej miesięcznej nieobecności. ściskaliśmy się długo, przytulaliśmy, zrobiliśmy wspólnie powitalne naleśniki i Sonia wymyśliła, że zawsze na zmianę czasu, będziemy robić NALEŚNIKI - to będzie nasza domowa tradycja. wszyscy się zgodzili. robiliśmy naleśniki wspólnie z mamą. sonia zarządzała jedną patelnią, ja drugą, mama stanowiła nadzór nad całością. udało się przygotować wspaniałą kolację powitalną, po której zaczęliśmy z Sonią przygotowywać KONCERT powitalny dla mamy.
wspólnie ułożyliśmy tekst i melodię piosenki, przeprowadziliśmy kilka prób, ale do samego koncertu doszło już dnia kolejnego, bo mimo zmiany czasu - było już późno i trzeba było iść spać!
podczas koncertu powitalnego zaprezentowaliśmy się profesjonalnie.
 |
pierwsza piosenka: Sonia gra, śpiewamy 4 zwrotki, ja akompaniuję na bongosie |
 |
piosenka nasza |
 |
text piosenki powitalnej |
0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home