maddox
czyli jakiego imienia nie mozna w Polsce zarejestrowac
czwartek, lutego 26, 2009
czwartek, lutego 19, 2009
sto lat

dzisiaj soniutka skończyła dwa lata. jak się dowiedziałem, że są dzisiaj soni urodziny, to powiedziałem mamie, że nie chcę isc do przedszkola, że też chcę być na urodzinach Soni. ale mama mi wytłumaczyła, że dzis nie ma żadnej imprezy.
sonia wstała rzesko z rano i zakomunikowała: "wstałam dzisiaj!! mama, chcę ubrać! dzisiaj wstałam!!!, no i wyszła sama z pokoju, przebiegła się po schodach tup-tup-tup, na górze znalazła mydło w płynie, z którego w obfitosci skorzystała i taki to miły początek dnia.

wtorek, lutego 17, 2009
woda

ja tam nie wiem, ja wolę mieć irokeza (chociaż dziadek mi ściął :-( na wakacjach, ale hoduję następnego), najlepiej jednak nie myć w ogóle głowy, bo to przecież takie beznadziejne. skutecznie łkam, kiedy przychodzi pora kąpieli, negocjując odwleczenie w czasie tej paskudnej czynności. może jednak lepiej się ogolę na łyso i będę jak mój pan instruktor od pływania... wczoraj moczyłem całą głowę na basenie (nurkowałem trochę), więc wniosek jest oczywisty - głowa jest czysta, skoro tak dobrze wymoczona. nie trzeba myć. a katastrofcia pływała dzielnie po całym basenie, nie dając się dotknąć mamie, twierdząc stanowczo "umiem! umiem!", kiedy przychodziło do demonstracji kolejnego ćwiczenia. mama miała trochę niezadowoloną minę.
poniedziałek, lutego 16, 2009
sonia do maluchów
"do muchów chcę, do muchuf..."
sonia dzisiaj wybierała się ze mną do przedszkola, ubrałem jej buty, żeby ją zmotywować odpowiednio, ale ona sama szybko zaczęła kompletować sobie odzienie wierzchnie i tłumaczyła mamie, że chce isc "do muchuf" [do maluchów], bo ja jej tak wczesniej powiedziałem. ale mama jednak nie została przekonana, że należy wysłać sonię ze mną do przedszkola.
sonia dzisiaj wybierała się ze mną do przedszkola, ubrałem jej buty, żeby ją zmotywować odpowiednio, ale ona sama szybko zaczęła kompletować sobie odzienie wierzchnie i tłumaczyła mamie, że chce isc "do muchuf" [do maluchów], bo ja jej tak wczesniej powiedziałem. ale mama jednak nie została przekonana, że należy wysłać sonię ze mną do przedszkola.