dzisiaj są mamy urodzinki - wszystkiego najlepszego kochana mamusiu! kochamy Cię bardzo :)
bardzo byliśmy z sonią zainteresowani wczorajszego wieczoru, czy dostaniemy prezenty, skoro są urodziny! my dla mamy nie mamy prezentu, ale sami powinniśmy jakieś dostać - logiczne - skoro są urodziny!!
zjedliśmy dziś urodzinowy obiad [sonia zeżarła więcej pieczonego kurczaka niż ktokolwiek w naszej rodziny; już ostatnio wypominałem jej, że jest GRUBA, ale ona z dumą stwierdziła, że ma gruby brzuch - synonim dużej zdrowej dziewczyny wg soni], potem nagryzmoliłem na kolanie obrazek dla mamy, żeby czym prędzej udać się na urodzinowe oglądanie bajki... czekamy na Sarę, która do nas przyjdzie wieczorem, jak mama i tatą pójdą do OPERY. ja już byłem w operze. nie pamiętam, na czym, ale byliśmy w przedszkolem dwa razy. również bywam w filharmonii, teatrze lalek, operetce. nawet w kinie byłem [z ciocią Olą!]. a jutro jadę do Milicza do LASU - będę wędrował po lesie, będę piekł kiełbaskę na grillu, będę się dotleniał i wieśniaczył. będzie pięknie.
 |
my i nasza operowa mama |